Spameria !
Ooo az aureolka nad glowa


No ale pielgrzymka była bardzo,bardzo,bardzo fajna.
-Częstochowa- OBRAZ,Apel jasnogórski,godzinki,msza
-Wambierzyce- Dużo kościółków,ruchoma szopka (fajneee), no i dom pielgrzyma (tam nocowaliśmy)
-Bardo śląskie- Sanktuarium Matki Bożej
-Wójcice- Matka Boża Opatyńska (ładny kościół)
-Trzebnica- Św. Jadwiga Śląska (przewodnik nas oprowadzał po kościele)
-Henryków- Opactwo Cystersów (też z przewodnikiem,ale fajnie tam było)
-Nysa- Śląski Rzym (to zwiedzaliśmy na szybko- tylko 20 min :/ )
-Igliczna- Maria Śnieżna (tak wysoko,wysoko się wchodziło na taką górkę i tam był taki kościółek a w środku ksiądz z wadą wymowy)
-Czermna- !!!KAPLICA CZASZEK!!!

     

  pomoc dla 1b:)
ale zamknięty był zdaje się. I pani Ł. opowiadała coś o sobie apropos Trzebnicy, ale nie chciałbym tu na forum może o tym mówić, bo może prof. sobie nie życzy.. Gdzieś nas nie chcieli wpuścić, i to zdaje się była Trzebnica właśnie.

>>To było w Świdnicy - kościół pokoju.

Poza tym.. legnickie pola.. to nie koło Trzebnicy? To muzeum, te eksponaty.. ahh.. No ale ta Jadwiśki świątynia cała to wporzo była.



Legnickie Pole - to chyba bliżej Legnicy jednak niż Trzebnicy... Przynajmniej przygotowywała to moja i Adama grupa osobno ;]. Więc nie jest to tożsame z Trzebnicą na pewno. Ale sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej + klasztor cysterek to jak najbardziej Trzebnica...

zet>> Ząbkowice? Ou, klaso 2b, my byliśmy w Ząbkowicach? Bo ja już ni cholery nie pamiętam...

  Wrocałw na weekend co polecacie ??
Może nie we Wrocławiu, ale w okolicach. 24 km na północ, trasa na poznań dojedziesz do Trzebnicy. Tu istnieje od XIII w. bazylika i sanktuarium św. Jadwigi, jedno z najstarszych w Polsce, perła architektury. Do kompleksu należy klasztor pocysterski, pierwotnie romański, obecnie barokowy. No a z kolejowych atrakcji pozostałości po wąskotorówce i stacja końcowa linii Wrocław Psie Pole - Trzebnica. Zapraszam, jak czas pozwoli moge pokazać małe co nieco.

  Wrocław-Trzebnica - rozpoczęcie remontu
1 października 2008 roku o godz. 12:00 Dolnośląska Służba Dróg i Kolei
przekazała blisko 20 kilometrowy plac budowy konsorcjum firm Dolkom i
Unitor-B z Wrocławia, które zajmie się modernizacją linii kolejowej
Wrocław Zakrzów - Trzebnica. Będzie to pierwsza linia kolejowa
obsługiwana przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego. Uroczyste
rozpoczęcie inwestycji odbyło się na nieczynnym przejeździe kolejowym
(skrzyżowanie ulic Okulickiego i Komorowskiego) na wrocławskim
Zakrzowie.

W wydarzeniu udział wzięli Marszałek Marek Łapiński, Członek Zarządu
Województwa Zbigniew Szczygieł, Dyrektor Dolnośląskiej Służby Dróg i
Kolei Leszek Loch oraz Dyrektor ds. Techniczno - Handlowych Dolkom sp.
z o.o. Ryszard Staszek oraz zaproszeni goście m.in. Marek Długozima,
Burmistrz Trzebnicy i Robert Adach, Starosta Powiatu Trzebnickiego.
Rewitalizowane połączenie stanie się odciążeniem drogi krajowej nr 15
i 5, która na odcinku Wrocław - Trzebnica stanowi jedno z najbardziej
niebezpiecznych miejsc na sieci drogowej województwa. Ponadto
połączenie zapewni sprawny i bezpieczny środek transportu pomiędzy
Wrocławiem a Trzebnicą i zagwarantuje efektywne wykorzystanie
istniejącej infrastruktury transportowej. Połączenie to wzmocni także
transport publiczny w obszarze aglomeracji wrocławskiej, ułatwiając
komunikację mieszkańcom Trzebnicy i stacji pośrednich z Wrocławiem.
Przebudowa jednego kilometra linii kolejowej będzie kosztowała 550 tyś
zł brutto. Całkowity koszt modernizacji linii to ponad 11 mln zł.
Docelowo linia ta będzie eksploatowana przy wykorzystaniu taboru
zakupionego przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego (szynobusy).
Zakładana prędkość konstrukcyjna linii wyniesie 60-70 km/h.

Linia kolejowa Wrocław Zakrzów - Trzebnica została przejęta w 2007
roku przez Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego. Poprzednim
zarządcą linii były Polskie Koleje Państwowe PKP S.A.. Linia jest
nieczynna dla ruchu pasażerskiego od 1991 roku, a dla towarowego od
roku 1999. Ostatni pociąg PKP pojawił się na tej linii w roku 2002 i
był to tzw. pociąg okolicznościowy, którym jechali pielgrzymi do
sanktuarium św. Jadwigi w Trzebnicy.

http://dsdik.wroc.pl/aktualnosci/1-najnowsze/229-rewitalizacja-linii-...


     

  Dolnośląskie reaktywacje
Rewitalizacja linii kolejowej Wrocław Zakrzów - Trzebnica rozpoczęta

1 października o godz. 12:00 Dolnośląska Służba Dróg i Kolei przekazała blisko 20-kilometrowy plac budowy konsorcjum firm Dolkom i Unitor-B z Wrocławia, które zajmie się modernizacją linii kolejowej Wrocław Zakrzów - Trzebnica. Będzie to pierwsza linia kolejowa obsługiwana przez samorząd Województwa Dolnośląskiego. Uroczyste rozpoczęcie inwestycji odbyło się na nieczynnym przejeździe kolejowym (skrzyżowanie ulic Okulickiego i Komorowskiego) na wrocławskim Zakrzowie.

W wydarzeniu udział wzięli marszałek Marek Łapiński, członek Zarządu Województwa Zbigniew Szczygieł, dyrektor Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei Leszek Loch, dyrektor ds. Techniczno – Handlowych Dolkom sp. z o.o. Ryszard Staszek oraz zaproszeni goście m.in. Marek Długozima, burmistrz Trzebnicy i Robert Adach, Starosta Powiatu Trzebnickiego. Rewitalizowane połączenie odciąży drogę krajową nr 15 i 5, która na odcinku Wrocław – Trzebnica stanowi jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc na sieci drogowej województwa. Ponadto połączenie zapewni sprawny i bezpieczny środek transportu pomiędzy Wrocławiem a Trzebnicą i zagwarantuje efektywne wykorzystanie istniejącej infrastruktury transportowej. Połączenie to wzmocni także transport publiczny w obszarze aglomeracji wrocławskiej, ułatwiając komunikację mieszkańcom Trzebnicy i stacji pośrednich z Wrocławiem.

Przebudowa jednego kilometra linii kolejowej będzie kosztowała 550 tys. zł brutto. Całkowity koszt modernizacji linii to ponad 11 mln zł. Docelowo linia ta będzie eksploatowana przy wykorzystaniu taboru zakupionego przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego (szynobusy). Zakładana prędkość konstrukcyjna linii wyniesie 60-70 km/h.

Linia kolejowa Wrocław Zakrzów - Trzebnica została przejęta w 2007 roku przez Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego. Poprzednim zarządcą linii były Polskie Koleje Państwowe PKP S.A.. Linia jest nieczynna dla ruchu pasażerskiego od 1991 roku, a dla towarowego od roku 1999. Ostatni pociąg PKP pojawił się na tej linii w roku 2002 i był to tzw. pociąg okolicznościowy, którym jechali pielgrzymi do sanktuarium św. Jadwigi w Trzebnicy.


* Dolnośląska Służba Dróg i Kolei.

źródło: Dolnośląska Służba Dróg i Kolei / RK

  Wzgórza Trzebnickie
Pasmo Wzgórz Trzebnickich (Kocich Gór) rozciąga się na północ od Wrocławia.

Jest to jeden z najcieplejszych rejonów w Polsce, gdzie kiedyś uprawiano winorośl, o czym świadczą nazwy niektórych wzgórz (Winna Góra nad Trzebnicą). W okolicach Trzebnicy odkryto również ślady pobytu człowieka (homo erectus) datowane na około 500 tysięcy lat p.n.e.

Zróżnicowana konfiguracja terenu, łagodne wzniesienia, liczne rezerwaty przyrody, tereny podmokłe i pobliskie wielohektarowe stawy w Miliczu, powstałe jeszcze w XII i XIII wieku, są rajem dla turystów. Czyste środowisko przyrodnicze, bogate runo leśne, jeden z najpiękniejszych rezerwatów ornitologicznych w Środkowej Europie, to główne atuty turystyczno - krajoznawcze tego regionu.

Osobliwością Kocich Gór jest liczne występowanie eratyków - głazów narzutowych- przyniesionych przez lodowiec ze Skandynawii i Karelii. Najwięcej jest tu czerwonawych granitów i piaskowców.

Oprócz wysokiej bioróżnorodności, tereny Parku prezentują również wysokie walory historyczno-kulturowe. W rejonie Wzgórz Trzebnickich znajdują się liczne, najwyższej klasy zabytki architektury. Do najważniejszych należy pocysterski klasztor z bazyliką św. Bartłomieja i sanktuarium św. Jadwigi, patronki Śląska i Polski, w Trzebnicy.

Cały region przecina sieć szlaków rowerowych, które oprócz tego że są dobrze oznakowane to również wytyczone są bardzo dobrze, prowadząc najciekawszymi trasami.

Wysokości bezwględne nie są duże - najwyższe szczyty to Ciemna Góra (258 m n.p.m.) i Farna Góra (257 m n.p.m.).

Jednak nawet te niewielkie wyniesienia zapewniają wiele ciekawych podjazdów, zjazdów oraz wspaniałych widoków ze względu na duże różnice wysokości ponad sąsiadującymi z północy i południa równinami. Najatrakcyjniejsze turystycznie i rekreacyjnie rejony to najwyższe części pasma między Trzebnicą i Obornikami.

Zachęcam zatem do wędrówki po paśmie Kocich Gór.

(Informacje własne, oraz zaczerpnięte z różnych przewodników i encyklopedii) dnia Pon 16:50, 21 Sty 2008, w całości zmieniany 1 raz

  co z grupą rowerową?
maksymek !!!

Jak nie wiesz to nie pisz z taką pewnością jakbyś wiedział.

Grupa rowerowa wyrusza razem z pielgrzymka pieszą i razem w nią dociera na Jasną Górę. Noclegi również ma wspólne i nocuje razem z jedną z grup pieszych.

Rózni się tylko "środkiem transportu" oraz trasą.

TRASA ROWEROWA 2007r.

Dzień 1 (31.07.) (ok. 145 km)
Legnica - katedra św. Piotra i Pawła
Legnickie Pole - sanktuarium ogólnodiecezjalne
Jawor - kościół pokoju
Bolków – Msza Św.
Kamienna Góra
Krzeszów - sanktuarium ogólnodiecezjalne
Świebodzice
Strzegom
Ujazd Górny - Nocleg

Dzień 2 (01.08.) (ok. 140 km)
Ujazd Górny
Sośnica - sanktuarium Podwyższenia Krzyża Świętego
Sobótka - sanktuarium św. Anny
Henryków - sanktuarium Matki Bożej – Matki Języka Polskiego
Strzelin – Msza Św.
Żórawina
Tyniec Mały - Nocleg

Dzień 3 (02.08.) (ok. 100 km)
Tyniec Mały
Wrocław
Trzebnica - sanktuarium ogólnodiecezjalne św. Jadwigi Śląskiej
Łozina - sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej - Msza Św.
Oleśnica
Oława - sanktuarium Matki Boskiej Pocieszenia - Nocleg

Dzień 4 (03.08.) (ok. 100 km)
Oława – Msza Św.
Wójcice - sanktuarium – kościół św. Andrzeja z obrazem MB Łopatyńskiej
Brzeg
Grodków - sanktuarium – kościół pw. św. Michała Archanioła
Brzeg
Lubsza - Nocleg

Dzień 5 (04.08.) (ok. 80 km)
Lubsza
Stobrawa
Sławice - sanktuarium - kościół św. Jana Nepomucena
Dobrzeń Wielki - sanktuarium - kościół pątniczy pw. św. Rocha
Pokój - Nocleg

Dzień 6 (05.08.) (ok. 85 km)
Pokój
Kluczbork - sanktuarium – kościół pw. MB Wspomożenia Wiernych
Olesno - sanktuarium – kościół pątniczy pw. św. Anny
Budkowice Stare - Nocleg

Dzień 7 (06.08.) (ok. 65 km)
Laskowice
Bierdzany – kościół pw św. Jadwigi
Turawa
Ozimek
Radawie - Nocleg

Dzień 8 (07.08.) (ok. 110 km)
Radawie
Ozimek
Dębie - sanktuarium – kościół pw. Narodzenia NMP z figurą MB z Dzieciątkiem i św. Rocha
Kamień Śląski - sanktuarium ogólnodiecezjalne św. Jacka
Góra Św. Anny- sanktuarium ogólnodiecezjalne św. Anny
Strzelce Opolskie
Zborowskie Górne – Msza Św. i Nocleg

Dzień 9 (08.08.) (ok. 65 km)
Zborowskie Górne
Przystajn
Krzepice
Kłobuck
Blachownia
Górka Przeprośna – Msza Św. i Nabożeństwo Przeprośne
Łojki - Nocleg

Dzień 10 (09.08.) (12 km)
Łojki
Jasna Góra

  Grupa XIII rowerowa
Nieoficjalnie podaję trasę grupy rowerowej:

Dzień 1 (ok. 120 km)
Legnica - katedra św. Piotra i Pawła
Legnickie Pole - sanktuarium ogólnodiecezjalne
Jawor - kościół pokoju
Kamienna Góra
Krzeszów - sanktuarium ogólnodiecezjalne
Świebodzice
Strzegom
Ujazd Górny

Dzień 2 (ok. 130 km)
Ujazd Górny
Sośnica - sanktuarium Podwyższenia Krzyża Świętego
Sobótka - sanktuarium św. Anny
Henryków - sanktuarium Matki Bożej – Matki Języka Polskiego
Tyniec Mały

Dzień 3 (ok. 100 km)
Tyniec Mały
Wrocław - katedra
Trzebnica - sanktuarium ogólnodiecezjalne św. Jadwigi Śląskiej
Łozina - sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej
Oława - sanktuarium Matki Boskiej Pocieszenia

Dzień 4 (ok. 90 km)
Oława
Wójcice - sanktuarium – kościół św. Andrzeja z obrazem MB Łopatyńskiej
Grodków - sanktuarium – kościół pw. św. Michała Archanioła
Stobrawa

Dzień 5 (ok. 100 km)
Stobrawa
Grodziec - sanktuarium – kościół pw. MB Częstochowskiej i św. Wojciecha z obrazem MB Sybiraków
Chmielowice - sanktuarium – kościół pw. św. Anny
Opole - katedra św. Krzyża – sanktuarium ogólnodiecezjalne Matki Bożej Opolskiej
Sławice - sanktuarium - kościół św. Jana Nepomucena
Dobrzeń Wielki - sanktuarium - kościół pątniczy pw. św. Rocha
Łubniany

Dzień 6 (ok. 80 km)
Łubniany
Kluczbork - sanktuarium – kościół pw. MB Wspomożenia Wiernych
Olesno - sanktuarium – kościół pątniczy pw. św. Anny
Radawie

Dzień 7 (ok. 100 km)
Radawie
Dębie - sanktuarium – kościół pw. Narodzenia NMP z figurą MB z Dzieciątkiem i św. Rocha
Kamień Śląski - sanktuarium ogólnodiecezjalne św. Jacka
Góra Św. Anny - sanktuarium ogólnodiecezjalne św. Anny
Strzelce Opolskie
Zborowskie Górne

Dzień 8 (ok. 130 km)
Zborowskie Górne
Wieluń - sanktuarium NMP Pocieszenia
Danków - sanktuarium MB Dankowskiej
Blachownia
Górka Przeprośna
Łojki

Dzień 9 (12 km)
Łojki
Jasna Góra

Razem około 860 km

  Zakonnicy na targach wierności
Zakonnicy na targach wierności

Na Dolnym Śląsku odbędą się pierwsze targi wierności. Ich organizatorami są ojcowie salwatorianie z Trzebnicy, czytamy w dzienniku "Polska".

Od 5 do 8 października zaprezentują różne sposoby na długi i udany związek. Ich oferta będzie odpowiedzią na pierwsze targi rozwodowe, które odbyły się na początku września we Wrocławiu.

- Chcemy zaproponować inne niż rozwód rozwiązanie małżeńskich problemów - tłumaczy o. Bartłomiej Król, rzecznik targów.

Goście przy jednym ze stolików w sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej mają się dowiedzieć, w jakie gry bawić się z rodziną, by zacieśnić więzy. Przy innym posłuchają o tradycjach łączących mężczyznę i kobietę oraz o przyzwyczajeniach, które ich dzielą. Mężczyźni dowiedzą się np., kiedy kobiecie trzeba, a kiedy można wręczyć kwiaty. Wszystkie pary zasiądą też przy specjalnie urządzonym rodzinnym stole. Tutaj, podzieleni na grupy, będą rozmawiać o rodzinie, jej problemach i radościach, które można czerpać z przebywania razem. Wśród stoisk goście znajdą też psychologa, prawnika, specjalistów od prawa kanonicznego, a nawet doradcę bankowego, który poinstruuje, jak zabezpieczać rodzinę finansowo. Kłopoty finansowe mogą wystawić ją przecież na poważną próbę...

Następnego dnia odwiedzi targi, jako gość specjalny, znany aktor Jerzy Stuhr. Ojcowie znający się na prawie kanonicznym mają wyjaśniać np., co w świetle prawa kościelnego powinna zrobić kobieta, nad którą znęca się mąż.

Trzeciego dnia zostanie wystawiona sztuka Jana Pawła II opowiadająca o sakramencie małżeństwa.

Salwatoriańska impreza jest odpowiedzą na I Polskie Targi Rozwodowe. Na początku września do Wrocławia zjechały firmy proponujące modę rozwodową. Byli też detektywi, adwokaci i firmy turystyczne sprzedające wycieczki dla samotnych.

- To dobrze, że powstają takie imprezy, bo one skłaniają do rozmowy o małżeństwie i rodzinie - mówi dziennikowi "Polska" psycholog Beata Jarosz z Towarzystwa Rozwoju Rodziny. - W Polsce debata publiczna na ten temat jest ciągle niewystarczająca.

Źródło

  [Dolny Śląsk] Inwestycyjny BOOM 2007...
Trzebnica - plany inwestycyjne

Dziś przebudowana w duchu baroku bazylika jest nie tylko miejscem kultu, ale także salą koncertową, o czym doskonale wiedzą melomani, uczestniczący od 1994 roku w koncertach, jakie od maja do października odbywają się w ramach Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Kameralnej i Organowej. Bazylika to duma Śląska, ale z samej dumy wyżyć się nie da... Wiedz ą o tym doskonale władze Trzebnicy i na l a ta 2007-2013 przygotowały precyzyjny plan rozwoju gminy. Jednym z jego najważniejszych punktów jest postawienie na rozwój turystyki. To wybór oczywisty – z jednej strony skarb, jakim jest sanktuarium i tradycja pielgrzymowania do świętej Jadwigi, z drugiej – uzdrowiskowa przeszłość Trzebnicy. – Planujemy rewitalizację Parku Zdrojowego w lesie bukowym – mówi burmistrz miasta i gminy Trzebnica Marek Długozima – a tereny po dawnych uzdrowiskach zostaną przeznaczone na stworzenie bazy uzdrowiskowo-rekreacyjnej, dzięki czemu wykorzystamy istniejące źródła termalne. Atrakcją dla trzebniczan i gości będzie także wybudowane w miejsce OSiR-u Centrum Oświatowo-Rekreacyjno- Sportowe z krytym basenem, stadionem lekkoatletycznym i boiskiem piłkarskim. Naprawdę warto będzie przyjechać do Trzebnicy i tutaj odpoczywać. Na razie brakuje u nas jeszcze niewielkich hoteli czy pensjonatów, ale to się zmieni. Oczywiście, turystyka i rekreacja to nie jedyny priorytet trzebnickiego samorządu. Niezwykle ważne jest ściąganie do gminy inwestorów. – Wzdłuż trasy poznańskiej S5 mamy tereny przeznaczone pod inwestycje – mówi burmistrz Długozima. – Będzie to strefa aktywności gospodarczej, dziś ma 8 ha, wystąpiliśmy już jednak do ministra rolnictwa o wyłączenie następnych 60 ha w okolicach Nowego Dworu. Jest wielka szansa, że nasza strefa powstanie. Będzie to ważny element walki z największą plagą Trzebnicy – bezrobociem, nowe inwestycje bowiem to nowe miejsca pracy. I dla rozwoju turystyki, i dla przyciągnięcia inwestorów potrzebna jest infrastruktura – nawet najpiękniejsze zabytki nie wystarczą, gdy nie ma wodociągu... Ta smutna prawda wyszła na jaw, gdy w 1989 roku rozpoczął się czas Polski samorządnej. – My dziś nie mamy się czego wstydzić – uśmiecha się Marek Długozima. – Mamy oczyszczalnię ścieków, gmina jest zwodociągowana i w pełni skanalizowana. W tej chwili kończymy budowę wysypiska śmieci, częściowo sfinansowaną ze środków Unii Europejskiej. Środki unijne pomogą także w rozwiązaniu trudnego trzebnickiego problemu – chaosu komunikacyjnego. – Wybudowanie łącznika między dwiema ulicami usunie z centrum miasta ciężarówki, niezwykle dla mieszkańców uciążliwe – wyjaśnia burmistrz. – Naturalnie, nasze plany rewitalizacji Parku Zdrojowego i rewitalizacji centrum miasta związane są także z pozyskaniem środków unijnych. Jesteśmy jedynym w powiecie miastem mającym ponad 10 tysięcy mieszkańców, a program unijny takie miasta obejmuje. Rewitalizacja rynku i jego otoczenia, zadbanie o wygląd miasta, budowa nowych placówek handlowych to walka o jakość życia trzebniczan – podstawowe zadanie, jakie postawił sobie trzebnicki samorząd. Dziś ta jakość to sprawa nader istotna – nie ma chyba samorządu w Polsce, który nie łamałby sobie głowy, jak zatrzymać młodzież, tęsknie popatrującą w stronę Wielkiej Brytanii czy Irlandii. – Planujemy utworzenie filii wyższej uczelni, która będzie kształcić w kierunkach zgodnych z obecnymi i przyszłymi potrzebami lokalnego rynku pracy – deklaruje burmistrz Długozima. – Chcemy też stworzyć Centrum Młodzieżowe, nową dyskotekę, sieć kawiarenek... W wybranych miejscach miasta udostępnimy łącza internetowe. Ale gmina Trzebnica to nie tylko miasto Trzebnica – 40 procent mieszkańców gminy mieszka na wsi. – Musimy wybudować drogi i chodniki w nowo powstających osiedlach i tam, gdzie przez lata o tym zapominano – obiecuje Marek Długozima. – Będziemy też wspierać wiejską kulturę, tworzyć świetlice i małe, sąsiedzkie przedszkola. Internet w każdej wsi to program, który będzie realizowany przez gminę we współpracy z dostawcami technologii. Niedaleko do gminy Trzebnica z Wrocławia, nic więc dziwnego, że zmęczeni wielkim miastem ludzie chętnie przenoszą się w tak malownicze okolice i potrzeba coraz więcej działek pod budownictwo mieszkaniowe. –Pracujemy nad zmianą planu zagospodarowania przestrzennego, tak aby móc oddać więcej terenów pod budownictwo mieszkaniowe – wyjaśnia Marek Długozima.

Anita Tyszkowska

"Ogólnopolski Przegląd Samorządowy"

  Lista bazylik mniejszych
Bazyliki mniejsze w Polsce

rzymskokatolickie

Archikatedry

Bazylika archikatedralna w Białymstoku, 1985 (Archidiecezja białostocka)
Bazylika archikatedralna w Częstochowie, 1962 (Archidiecezja częstochowska)
Bazylika archikatedralna we Fromborku, 1965 (Archidiecezja warmińska)
Bazylika archikatedralna w Gdańsku-Oliwie, 1976 (Archidiecezja gdańska)
Bazylika archikatedralna w Gnieźnie, 1931 (Archidiecezja gnieźnieńska)
Bazylika archikatedralna w Krakowie, XVIII w. (Archidiecezja krakowska)
Bazylika archikatedralna w Łodzi, 1989 (Archidiecezja łódzka)
Bazylika archikatedralna w Poznaniu, 1962 (Archidiecezja poznańska)
Bazylika archikatedralna w Przemyślu, 1960 (Archidiecezja przemyska)
Bazylika archikatedralna w Szczecinie, 1983 (Archidiecezja szczecińsko-kamieńska)
Bazylika archikatedralna w Warszawie, 1961 (Archidiecezja warszawska)

Katedry

Bazylika katedralna w Drohiczynie (Diecezja drohiczyńska)
Bazylika katedralna w Kielcach, 1970 (Diecezja kielecka)
Bazylika katedralna w Łomży (Diecezja łomżyńska)
Bazylika katedralna w Łowiczu, 1999 (Diecezja łowicka)
Bazylika katedralna w Opolu, 1934 (Diecezja opolska)
Bazylika katedralna w Pelplinie, 1965 (Diecezja pelplińska)
Bazylika katedralna w Płocku, 1910 (Diecezja płocka)
Bazylika katedralna w Radomiu (Diecezja radomska)
Bazylika katedralna w Sandomierzu, 1960 (Diecezja sandomierska)
Bazylika katedralna w Sosnowcu, 1999 (Diecezja sosnowiecka)
Bazylika katedralna w Tarnowie, 1972 (Diecezja tarnowska)
Bazylika katedralna w Toruniu, 1935 (Diecezja toruńska)
Bazylika katedralna w Warszawie-Pradze, 1997 (Diecezja warszawsko-praska)
Bazylika katedralna we Włocławku, 1907 (Diecezja włocławska)

Konkatedry

Bazylika konkatedralna w Chełmży, 1982 (Diecezja toruńska)
Bazylika konkatedralna w Gdańsku, 1965 (Archidiecezja gdańska)
Bazylika konkatedralna w Kołobrzegu, 1986 (Diecezja koszalińsko-kołobrzeska)
Bazylika konkatedralna w Olsztynie, 2004 (Archidiecezja warmińska)
Bazylika konkatedralna w Stalowej Woli, 1998 (Diecezja sandomierska)

Kolegiaty

Bazylika kolegiacka w Bochni, 1997 (Diecezja tarnowska)
Bazylika kolegiacka w Chełmie (Archidiecezja lubelska), 1988
Bazylika kolegiacka w Dobrym Mieście, 1989 (Archidiecezja warmińska)
Bazylika kolegiacka w Kaliszu, 1978 (Diecezja kaliska)
Bazylika kolegiacka w Kętrzynie, 1999 (Archidiecezja warmińska)
Bazylika kolegiacka w Krośnie (Archidiecezja przemyska) 1998
Bazylika kolegiacka w Kruszwicy, 1970 (Archidiecezja gnieźnieńska)
Bazylika kolegiacka w Miechowie (Diecezja kielecka), 1996
Bazylika kolegiacka w Nowym Sączu, 1992 (Diecezja tarnowska)
Bazylika kolegiacka w Olkuszu (Diecezja sosnowiecka), 2002
Bazylika kolegiacka w Parczewie (Diecezja siedlecka), 1989
Bazylika kolegiacka w Przeworsku, 1982 (Archidiecezja przemyska)
Bazylika kolegiacka w Pułtusku, 1975 (Diecezja płocka)
Bazylika kolegiacka w Sejnach (Diecezja ełcka), 1973
Bazylika kolegiacka w Węgrowie, 1997 (Diecezja drohiczyńska)
Bazylika kolegiacka w Wiślicy, 2005 (Diecezja kielecka)

Kościoły parafialne i inne świątynie obdarzone tytułem bazyliki mniejszej

Bazylika Najświętszego Serca Pana Jezusa w Augustowie (Diecezja ełcka), 2001
Bazylika Narodzenia NMP i św. Mikołaja w Bielsku Podlaskim (Archidiecezja białostocka), 1996
Bazylika św. Katarzyny z Aleksandrii w Braniewie, 2001 (Archidiecezja warmińska)
Bazylika św. Wincentego a Paulo w Bydgoszczy, 1997 (Diecezja bydgoska)
Bazylika ścięcia św. Jana Chrzciciela w Chojnicach (diecezja pelplińska), 1993
Bazylika MB Pocieszenia (Sanktuarium maryjne) w Czerwieńsku nad Wisłą (Diecezja płocka), 1967
Bazylika Krzyża św. i Nawiedzenia MB (Sanktuarium maryjne) w Częstochowie, 1906 (Archidiecezja częstochowska)
Bazylika NMP Anielskiej (Sanktuarium maryjne) w Dąbrowie Górniczej (Diecezja sosnowiecka), 1901
Bazylika św. Brygidy w Gdańsku, 1991 (Archidiecezja gdańska)
Bazylika św. Mikołaja w Gdańsku, 1928 (Archidiecezja gdańska)
Bazylika MB w Gidlach (Archidiecezja częstochowska), 1998
Bazylika MB (Sanktuarium maryjne) w Gietrzwałdzie, 1970 (Archidiecezja warmińska)
Bazylika na Świętej Górze (Sanktuarium maryjne) w Głogówku, 1970 (Archidiecezja poznańska)
Bazylika św. Anny (Sanktuarium) na Górze św. Anny (Diecezja opolska), 1980
Bazylika Imienia Najświętszej Maryi Panny w Inowrocławiu, 2008 (Archidiecezja gnieźnieńska)
Bazylika MB Bolesnej (Sanktuarium maryjne) w Jarosławiu (Archidiecezja przemyska), 1966
Bazylika MB Anielskiej (Sanktuarium maryjne) w Kalwarii Zebrzydowskiej (Archidiecezja krakowska), 1979
Bazylika św. Ludwika Króla i Wniebowzięcia NMP w Katowicach-Panewnikach, 1974 (Archidiecezja katowicka)
Bazylika św. Anny (Sanktuarium maryjne) w Kodniu (Diecezja siedlecka), 1973
Bazylika św. Apostołów Piotra i Pawła w Krakowie, 1960 (Archidiecezja krakowska)
Bazylika św. Franciszka z Asyżu w Krakowie, 1920 (Archidiecezja krakowska)
Bazylika św. Trójcy w Krakowie, 1957 (Archidiecezja krakowska)
Bazylika Wniebowzięcia NMP (mariacka) w Krakowie, 1963 (Archidiecezja krakowska)
Bazylika Nawiedzenia NMP na Piasku w Krakowie, 1996 (Archidiecezja krakowska)
Bazylika św. Michała Archanioła i św. Stanisława Biskupa na Skałce w Krakowie, 2003 (Archidiecezja krakowska)
Bazylika Bożego Ciała w Krakowie-Kazimierzu, 2005 (Archidiecezja krakowska)
Bazylika św. Floriana w Krakowie-Kleparzu, 1999 (Archidiecezja krakowska)
Bazylika Bożego Miłosierdzia (Sanktuarium Bożego Miłosierdzia) w Krakowie-Łagiewnikach, 2003 (Archidiecezja krakowska)
Bazylika św. Krzyża w Krakowie-Mogile, 1970 (Archidiecezja krakowska)
Bazylika Wniebowzięcia NMP w Krzeszowie (Diecezja legnicka), 1998
Bazylika św. Piotra i św. Pawła (Sanktuarium maryjne) w Leśnej Podlaskiej (Diecezja siedlecka), 1984
Bazylika Zwiastowania NMP w Leżajsku, 1928 (Archidiecezja przemyska)
Bazylika MB Bolesnej Królowej Polski (Sanktuarium maryjne) w Licheniu, 2005 (Diecezja włocławska)
Bazylika MB Bolesnej w Limanowej, 1991 (Diecezja tarnowska)
Bazylika św. Anny w Lubartowie, 2008 (Archidiecezja lubelska)
Bazylika św. Stanisława Biskupa Męczennika w Lublinie, 1967 (Archidiecezja lubelska)
Bazylika MB (Sanktuarium maryjne) w Ludźmierzu, 2001 (Archidiecezja krakowska)
Bazylika św. Mateusza Apostoła i Ewangelisty w Mielcu (Diecezja tarnowska), 2006
Bazylika św. Wojciecha w Mikołowie, 2008 (Archidiecezja katowicka)
Bazylika Niepokalanej Wszechpośredniczki Łask w Niepokalanowie (Archidiecezja warszawska), 1980
Bazylika św. Tomasza Apostoła w Nowym Mieście Lubawskim (Diecezja toruńska), 1971
Bazylika św. Jana Apostoła w Oleśnicy (Archidiecezja wrocławska), 1998
Bazylika NMP i św. Bartłomieja w Piekarach Śląskich, 1962 (Archidiecezja katowicka)
Bazylika Narodzenia NMP (Sanktuarium maryjne) w Pszowie, 1997 (Archidiecezja katowicka)
Bazylika św. Kazimierza Królewicza w Radomiu, 2003 (Diecezja radomska)
Bazylika MB (Sanktuarium maryjne) w Rokitnie, 2002 (Diecezja zielonogórsko-gorzowska)
Bazylika Ofiarowania NMP w Różanymstoku (Sanktuarium maryjne), 1987 (Archidiecezja białostocka)
Bazylika św. Antoniego Padewskiego w Rybniku, 1993 (Archidiecezja katowicka)
Bazylika Matki Bożej Rzeszowskiej w Rzeszowie (Diecezja rzeszowska), 2008,
Bazylika Wniebowzięcia NMP (Sanktuarium maryjne) w Starej Wsi (Archidiecezja przemyska), 1927
Bazylika Matki Pokoju (Sanktuarium) w Stoczku Warmińskim, 1988 (Archidiecezja warmińska)
Bazylika św. Apostołów Piotra i Pawła w Strzegomiu (Diecezja Świdnicka), 2004
Bazylika św. Filipa Neri i św. Jana Chrzciciela (Sanktuarium maryjne) w Studziannej (Diecezja radomska), 1973
Bazylika św. Marii Magdaleny i św. Stanisława w Szczepanowie (Diecezja tarnowska), 2003
Bazylika Nawiedzenia NMP (Sanktuarium maryjne) w Świętej Lipce, 1983 (Archidiecezja warmińska)
Bazylika św. Bartłomieja Apostoła i św. Jadwigi w Trzebnicy, 1943 (Archidiecezja wrocławska)
Bazylika Wniebowzięcia NMP i św. Michała Archanioła w Trzemesznie, 1969 (Archidiecezja gnieźnieńska)
Bazylika MB Wspomożenia Wiernych (Sanktuarium maryjne) w Twardogórze (Diecezja kaliska), 2003
Bazylika Ofiarowania NMP w Wadowicach, 1992 (Archidiecezja krakowska)
Bazylika Nawiedzenia NMP w Wambierzycach, 1936 (Diecezja Świdnicka)
Bazylika Najświętszego Serca Jezusowego w Warszawie, 1923 (Archidiecezja warszawska)
Bazylika św. Krzyża w Warszawie, 2003 (Archidiecezja warszawska)
Bazylika św. Wojciecha (Sanktuarium maryjne) w Wąwolnicy, (Archidiecezja lubelska) 2001
Bazylika św. Elżbiety Węgierskiej we Wrocławiu, 2003 (Archidiecezja wrocławska)

  Dolnośląskie zabytki dofinansowane
Miliony na remonty kościołów

Mariusz Junik 2008-09-29 21:19:54, aktualizacja: 2008-09-29 21:19:54

Aż 5 milionów złotych dostaną 64 dolnośląskie parafie na remonty kościołów.

Pieniądze zostaną przeznaczone na łatanie dachów, wymianę tynków, prace konserwatorskie przy organach, ołtarzach i figurkach, czy też instalację systemów alarmowych.

Dzięki temu na głowy parafian nie będzie już kapało z dachu kościoła w Chełmsku Śląskim, 4 barokowe obrazy w kościele w Henrykowie doczekają się konserwacji, a kościół w Grudzy zostanie odwodniony.
- Budynek dosłownie pęka na pół. Dzięki Unii Europejskiej osuszymy mury, sklamrujemy ściany i uratujemy zabytek - cieszy się ks. Ryszard Kamyk, który na remont dostał 80 tysięcy złotych, choć starał się o 2 razy wyższą kwotę.

- Tak dzieliliśmy pieniądze, by skorzystało z nich jak najwięcej wnioskodawców - tłumaczy Anna Szejda z biura prasowego dolnośląskiego urzędu marszałkowskiego we Wrocławiu.
Parafie złożyły prawie 300 wniosków. Najwięcej, bo 150 tys. zł przeznaczono na prace konserwatorsko-restauratorskie przy figurze św. Trójcy w Lądku-Zdroju. Najmniej, bo 7 tys. zł, dostała parafia w Słupie na wykonanie radiowego systemu alarmowego i przeciwpożarowego w kościele w Sichowie.

Bardzo wiele spośród prawie 1500 kościołów na Dolnym Śląsku nadal jest w opłakanym stanie technicznym. Wymagają olbrzymich nakładów na remonty. Proboszczowie się cieszą, bo staranie się o pieniądze na ten cel jest coraz prostsze. W ubiegłym roku z budżetu województwa dofinansowano 86 inwestycji związanych z ochroną zabytków na Dolnym Śląsku. Pochłonęło to 4,5 mln zł. I tylko 8 z nich nie dotyczyło parafii.

- Dzięki tym pieniądzom wyremontowaliśmy 2 kościoły - mówi ks. Kazimierz Żak z Pławnej Górnej. W tym roku parafia nie dostała dotacji.
Również proboszcz Jan Maciołek będzie musiał wstrzymać się z renowacją ołtarza w kościele w Nowej Wsi.
- Prosiliśmy o 23 tysiące złotych, jednak nie udało się. Za rok spróbujemy ponownie - zapowiada.

Pieniądze z Unii Europejskiej trafiły do 64 dolnośląskich parafii

Oto ich lista:

Kościół w Jaszkotlu - remont dachu, stropów i podłóg - 20 tys. zł (wszystkie kwoty w tysiącach złotych).

Twardogóra - remont kościoła - 80.

Ząbkowice Śląskie - konserwacja rzeźby św. Jana Nepomucena - 70.

Wałbrzych - wymiana stolarki w kościele Zbawiciela - 50.

Przemków - remont dachu, wymiana okien - 50.

Trzebnica - rewitalizacja sanktuarium - 100.

Bystrzyca Kłodzka - remont dachu - 70.

Jutrzyn - konserwacja ołtarza - 40.

Góra Igliczna - remont elewacji - 70.

Jelenia Góra - remont dachu kościoła w Maciejowej - 60.

Szczepanów - konserwacja ołtarza - 20.

Legnica - ekspertyza wież w kościele NMP - 50.

Karczów - wymiana dachu - 40.

Lubin - remont wieży w kościele Matki Boskiej Częstochowskiej - 100.

Sułów Wielki - remont dachu - 50.

Świerki - konserwacja ołtarza - 70.

Bolesławiec - konserwacja wnętrza kościoła św. Mikołaja - 80.

Henryków - konserwacja obrazów - 40.

Siemisławice - remont kościoła - 40.

Świdnica - renowacja okien w Kościele Pokoju - 50.

Rudna - prace konserwatorskie - 85.

Bolków - remont wnętrza - 100.

Chełmsko Śląskie - wymiana pokrycia dachu - 130.

Grudza - odwodnienie i wzmocnienie konstrukcji - 80.

Witoszów Dolny - remont wieży - 50.

Białołęka - remont elewacji - 40.

Jelenia Góra - konserwacja ambony w kościele w Sobieszowie - 32.

Głogów - odbudowa kolegiaty w kościele Wniebowzięcia NMP - 70.

Rościszów - odwodnienie i wymiana okien - 40.

Jaszkowa Górna - remont dachu - 50.

Złotoryja - konserwacja empory w kościele Narodzenia NMP - 70.

Wambierzyce - remont schodów - 100.

Dzierżoniów - konserwacja ołtarza w kościele św. Jerzego - 50.

Jelenia Góra - konserwacja kaplic przy kościele garnizonowym - 90.

Krzyżowa - remont kościoła - 50.

Szczepanów - konserwacja malarstwa ściennego - 40.

Miłków - malowanie wnętrza kościoła - 50.

Jelenia Góra - remont elewacji kościoła w Cieplicach - 100.

Wrocław - konserwacja ołtarzy kościoła św. Jadwigi - 50.

Świdnica - remont dachu w kościele NSPJ - 50.

Nawojów Łużycki - remont dachu - 50.

Częstocice - konserwacja tynku - 41.

Gaworzyce - remont dachu - 51.

Jelenia Góra - konserwacja organów w kościele św. Pankracego - 60.

Zebrzydów - remont dachu - 70.

Szklarska Poręba - remont kościoła - 50.

Złotoryja - montaż systemu alarmowego w kościele św. Jadwigi - 40.

Krosnowice - konserwacja krużganków - 80.

Jawor - wymiana instalacji elektrycznych w Kościele Pokoju - 90.

Świdnica - remont więźby dachowej kościoła św. Krzyża - 60.

Wrocław - remont kaplicy Hochberga przy kościele św. Wincentego - 50.

Snowidza - remont dachu - 60.

Piersna - remont elewacji - 90.

Dotacje mniejsze niż 40 tys. zł trafią do kościołów w: Koniowie, Sichowie, Międzylesiu, Kamieńczyku, Łażanach, Ciechanowicach, Borku Strzelińskim, Żelaźnie, Luboradzu, Nasławicach, Prusach, Złotoryi, Jeżowie Sudeckim.

http://polskatimes.pl/gazetawroclawska/ ... ,id,t.html

  Prapolacy
uwaga!
jest to robocza kopia ,
wszystkie prawa do xsiążki posiada autor -rozpowszechnienie w celach komercyjnych
bez zgody właściciela praw autorskich zabronione.
autor.

Dla zwiększenia czytelności i przejrzystości textu
poniżej zamieściłem rozdziały związane z tak zwanym przedhistorycznym okresem
ziem i ludów bezpośrdnio lub pośrednio związanych z państem polskim,albo pozostającym na tym etapie, już w okresie historycznym,nie poddającym sie procesom globalizacji, ani nie szukających dla nich alternatywy, jak na przykład jaćwingowie, albo lechici zaodrza

Uwaga! Kopia zawiera hłędy, w tym pisowni, proszę o wyrozumiałość

spis treści:

1.-Pięc imion xsiążąt wiślan[13]
2.-Jaxa z Kopanicy [17]
3.-Wawel [49]
4.-Skarb pod okiem Wendy [Wenedy] -[50]
5.-Chrwat[51]
6.-Tzryzna[65]
7.-kopce polske[66]
8.-Igołomia-miejsce łamania jarzma
9.-Kazimierza wielka[95]
10.-Stare panstwo wiślan[96]
11.-Groby xsiążat i królów wiślan
12.-O kopcach.[99]
13.-herb.[100]
14.-Ciosna graniczne.
15.-Celtowie a staropolacy.
16.-Szkoły wróżów.
17.-Goplanie i polanie.
18.-Zaodrze .
19.-Lutycy czyli wilcy.
20.Konsensus
21..Łużyce.

1.PIĘĆ IMION XSIĄŻĄT WIŚLAN
[r.13]

Jeśli chodzi o linie dynastyczne państwa Wiślan, historia nie mówi nam o nich zbyt wiele. .Nie wiemy też czy ;książe na Wiślech’siedzący,który był okrótny wielce, należał do tej samej lini dynastycznej co powszechnie znani królowie, jak -Krak..Historia każe nam przypuszczać że panował on nad swoim państwem ze wzgórza Lassoty ,dopóki to ,nie zamieniło się w wielki cmentarz po wielkiej wojnie jaka miała miejce w tamtym czasie ,a siedziba króla została przeniesiona na Wawel..
Miejsce wzniesienia kopca zdaje się to potwierdzać . Czy rok 900 kiedy na państwo Wiślan uderzyły plemiona Polan być może sprzymierzone z wojskami niemieckimi lub barbarzyńskimi wtedy ludami [jak Litwini np./] niszczono grody Wiślan szczególnie te czołowe płożone na północy kraju.Jaki cel i jaki strategiczny interes miałyby wojska państwa Morawskiego niszcząc grody czołowe połozone na północnej granicy kraju, a więc mające wedłóg tej hipotezy strzec północnych granic państwa przez nich okupowanego np. Chodlik[/].
zresztą tak narawdę historia o panowaniu morawskim na południowych ziemiach polskich nie ma żadnych podstaw,nie mamy też żadnych dowodów na panowanie czeskich i Gallofrankijskich xsiążąt nad państwem Wiślan,które przecież ostało się potężniejszym od czechów i słowaków Awarom kiedy to w lasach karpackich’szczęk oręża było słychać. W każdym razie gdy Morawianie ,z Gallofrankijskimi zarządcami okupować by mieli państwo Wiślan, nie niszczyliby grodów połozonych na północy ,służących do obrony przed plemieniem Mazurów [Mazochów],Litwinów, i nie mniej , a może nawet bardziej agresywnych Jaćwingów.Ograniczyli by się do zburzenia twierdz granicznych.Chodlik nie został jednak odbudowany, ani też w jego okolicy nie zbudowano innych grodów obronnych..........Pamiętajmy. jeszcze o Wandzie, [Wendzie, Wenedzie/],Dobromirze, iEnmildzie, krórych niektórzy przynajmniej badacze umiejscowiają właśhie w Krakowie, pnieważ w zapiskachmówiących o księciach słowian zachodnich nia ma o nich ani słowa.s
linia dynastyczna jaką więc jestesmy w danej chwili odtworzyć wyglądała by następująco:

-[Wanda] Wenda-Weneda
-Król Krak
-Bolesław Cyrylicki [ten od denara cyrylickiego]
-Dobromir
-Enmilda żona Bolesława Chrobrego i połączenie dynasti wislan i polan[piastów]
----------------------------------------------
istnieja przypuszczenia ze słowo KRAK było nazwą oznaczającą króla albo xsięcia, a może nazwą dynastii xsiążat i królów wislan.
Podobnie Wenda-Weneda, oznaczać miała xsiężne ludu Wenedów czyli słowian, [wiślan]
Jeśli chodi o trzech, a właściwie troje ostatnich byli prawdopodobnie przedstawicielami jednej rodziny, Enmilda była córką Dobromira, a Bolesław mógl być jego ojcem.

Z większych "zaginionych' miast wislan wymienic należy obok Chodlika, Stradów.

2.JAXA Z KOPANICY

[r.17]

Ten mało znany xsiąże z nad rzeki Sprewy z miasta Kopanica .znany z walk z Albrechtem Niedzwiedziem toczonych o xsięstwo Brennę, .po przegranej, wyemigrował po 1157 roku, do Polski.,-chociaż niektórzy uważają że znalazł chwilowe schronienie w Xs. Pomorza Zachodniego, tak jak Przybysław i wielu innych., a dopiero póżniej wyemigrował do Polski.. Ale nie jest to dla nas najważniejsze .Otóż podobno dynastia Jaxy z Kopanicy żyje do dziś.J byłby to chyba jedyny przedstawiciel xsiążęcego lub królewskiego rodu słowian zachodnich . A w związku z tym jednym z możliwych pretendentów do tronu polskiego, gdyby w polsce zostało przywrócona monarchia .W polsce żyje i-bardzo nam miło ,Krystyna Habsburżanka.Około 10 Habsbuskich xsiężniczek zasiadało na Wawelu.Ma więc w sobie z pewnością sporo Piastowskiej i Jagiellońskiej krwi .

-------------------------------------------------------
uwieczniony natomiast został na pięknej monecie, gdzie mozemy oglądać jego podobizne, z gałęzią palmową w jednej dłoni, a mieczem w drugiej,

3.Wawel

Wawel jako centrum zarządzania i władzy nie przesunął się chyba zbyt daleko. Na ulicy Kaniniczej 13 odkryto bowiem rzekomy skarb króla Wiślan .Są to ogromne ilości, metalowych płacideł tak zwanych. "siekierek".W sumie jakieś 3 tony .Czy xsiążę wiślan był najbogatszympanującym w tamtych czasach ?, przynajmniej w europie środkowej i. wschodniej? Sądząc po ilości , i wielkości znalezionego skarbu, Kraków mógł być centrum zarządzania i bankowości dla tej części europy..Największe skarby tego typu znalezione na Morawach, w Czechach ,i Słowacji nie są nawet w jednejdziesiątej a chyba nawet w jednej 20ej tak duże jak ten krakowski.. Być możee też przynajmniej przez pewien czzas Morawy i Słowacja należała do państwa Wiślan chroniąc się w ten sposób przzed okrótnym jarzmem awarskim.,co może tłumaczyć podobną walutę "siekierkową',występującą na ich ziemiach.
-----------------------------------------------------------------
Wawel, Wyspiański podobno uwazał ze słowo WAWEL w języku sanskryckim oznaczać miało mandalę, czyli doskonały krąg,pewnym jest natomiast ze słowo wawel w języku polskim wystepuje na przkład Wawelno na opolszvczyznie, Wąwelno, i to podobno od wąwozu, wąwóz, wądół, ale na Wawelu i w jego okolicach zadnych wąwozów nie ma..Na tej zasadze mozna wywodzic podobieństwo indyjskiego pojecia Krakatau, tym bardziej ze indonezyjczyc ymieli [mają] lajkonika.
Co do pochodzenia znaczenia od wądól, dół na oznaczenie jaskini, jaskinia w górze znajduje sie takze w Tyńcu, a Tyniec nie nazywa się 'wądół'-Wawel, ale Zamek, wzgórze więc było deydujące dla nazwy, a nie jaskinia, podobnie jak w przypadku Kopca Kraka, gdzie na terenie przedkamieniołomem w dzisiejszym parku Bednarskiego i okolicach znajdować sie mogło wiele jaskiń, jaskinia więc nie była w nazwie dominująca, ale góra lub po prostu wzniesienie przydatne w rozpoznaniu i identyfikacji terenu

4.Skarb pod okiem Wandy
50.
[WENDY_WENEDY} W Mogile pod Krakowem odkryto bardzo ciekawe znalezisko. Nie mniej ,ni więcej tylko skarb monet "Celtów", z około 1.w n.e.Ta prawdziwa mięszanina ludów ,Słowian, Celtów,Scytów ,Frygijczyków,i Sarmatów żyła kiedyś w okolicach Krakowa, a w okolicach kopca Wendy Wenedy/], istniał duży gród,na miejscu którego powstała ,Mogiła;.Być może drugi taki gród istniał w okolicy kopca Kraka.Pan Swięch w swojej książce utrzymuje nawet że wybijali własną monetę* Frygijczycy,Celtowie, i Sarmaci stopili się z naszymi plemionami tworząc własne państwo.Kiedy?. Tego nie wiemy.W każdym razie istniał.W każdym razie istniał obok kopca Wendy (Wenedy)gród a liczba znalezionych monet o tym świadczy.
------------------------------------------------

* wybijali nasi przodkowie monety u stóp kopca, ale nie tylko, ponieważ na slady wytwarzania monet natrafiono co najmniej w kilku miejscach, między innymi w okolicach dzisiejszego rynku dębnickiego i Tyńca,
świadczy to prawdopodobnie o wolności monetarnej, pieniądze zapewne poddane prwnym i to chyba nawet susrowym regółom wybijać mógł każdy,
i w związku z tym kilku systemach montarnych na terenie uwczesnego miasta.
Póżniej ta sztuka została prawdopodbnie zapomniana na conajmniej czterysta lat , a ma to związek z expansją awarów i hunów na te częsci europy.Południowa polska zdołała uchronic się od tej okrutnej niewoli, w przeciweństwie do ziem czeskich i słowackich, ale znalazła sie niestety w stanie zapaści cywilizacyjnej i gospodarczej.Następnym wislańskim pieniądzem, był tak zwany denar cyrylicki Bolesława, zwanego cyrylickim, właśnie od tej monety.

5.Chrwat!

CHRWAT!.51.
W lasach gór Karpackich słychać było szczęk oręża,to nasi dzielni przodkowie walczyli z Awarami o wolność.Czy chodziło o Karpaty,czy o góry świętokrzyskie dokąd aż zepchneły nas plemiona Awarów?. Nasi południowi bracia z Moraw,z Czech i Słowacjii nie mieli tyle szczęścia a może,zabrakoło im determinacjii i nieustępliwości.Woli walki, i hartu ducha.Było ich za mało? Trafili pod okrutną niewole Awarów.Los nie obszedł się z nimi tak łaskawie jak z nami(niewola awarska,póżniej zależność od niemiec).Cóż z Bałkańskimi Sowianami los opszedł się jszcze gorzej.Z niewoli Awarskiej wydobył naszych południowych sąsiadów kupiec Galofranklijski wraz ze swoim orszakiem.Może też ciągłe najazdy i wyprawy państwa Wiślan osłabiły Awarów a może Wiślanie wspólnie z Galofrankami rozbijali i niszczyli ich panowanie nad tamtymi ziemiami.Awarowie w sojuszu z p. Polan udeżyć mogli na Wiślan z dwóch stron.Polanie niszczyli Chodlik a Awarowie grody Gołęszczyców i Stary Sącz (Asankę) dohodząc aż pod Stradów.Niemożliwe* ? Czy Gallofrankom nie pomagali Wiślanie,przecież na Ziemi Gołęszyców i spiszu żyli nasi krewniacy Chorwaci.Według pana Święcha a powołuje się w tym na prof. Lewickiego i przekazy z VI w. n.e głownym miastem na tym obszrze był CHRWAT! (stolica państwa .Chorwatów).A tu ciekawe bo słowo Chrwat koresponduje ze Staroperskim Chwar-chwała,blask.Tych słów podobnych z językiem Staroperskim (sarmackim?)jest wyjątkowo dużo:Swar,Chwar,Baga-Boga,niebo i wiele innych szczegylnie z obszaru religii.* Również z językiem Hetyckich Słowian na przykład bóstwo i Perunasz,Perunosz(?)z naszym i Litewskim Perunem.

------------------------------
* należało by sprawdzic hipoteze z punktu widzenia topografii, to znaczy czy ukształtowanie terenu sprzyjało takim błyskawicznym uderzeniom, i wycofaniu się., i czy łatwo było się wojskom awarskim poruszam w tym kierunku

*przemawiało by to za hipotezą mówiącą o związkach religi prapolskiej z irańską, i kontakcie dzieki któremu mogli nasi przodkowie przejąc te słowa, ale czy nie były wspólne dla ludów indoeuropejskich i zachowały sie w obu językach?Niektórzy uwazają ze bóstwem opiekuńczym dawnego krakowa, a moze nawet całego państwa był Swarożyc, jeden z aspektów pana Świętego Prawa, Świętowita.Ten surowy i grozny prapolsi bóg wojny, przedstwiany miał być na koniu,z tarcza w dłoni[ i mieczem w prawej?] oraz swoim atrybutem swarzycą[ swarycą] symbolem energi, siły, i światła [słonecznego blasku]Potem dopiero słowo "swar" zaczeło być kojarzone z gorącem, choc juz wcześniej mogło takze oznaczać , zapał, a nawet gławtownośc, niezbędna podczas czynów i działań wojennychWśród bóstw opieuńczych danych terytoriów sporą popularnośc osiągnął także Trygław, najbardziej na pomorzu zachodnim, i południu, z nim to kojarzona jest Świdnica, góra Świnica, Szczecin, Świna, a to ze względu na totemowe zwierze Trygława, dziką świnie, wystepowanie dzików swiadczyć tez mogło o obecności 'bóstwa'

.przy okazji warto zastanowic sie nad podobieństwem słowa, co może byc dosyć szokujące przyznaje, świnia i święty swanty .Swinia mogła być zwierzeciem świętym.tabu, nie tylko dla miejsc zwiazanych z Trygławem ale i dla wszystkich wyznawców.

6.Trzyzna

TRZYZNA.65. czyli igrzyska odprawiane na cześć przodków szczególnie xs. i wielkich bohaterów w pradawnej Polsce .Trzyzna była połączeniem dzisiejszego teatru ze śpiewem ,tańcem[również w maskach],z zawodami sportowymi. Takie Trzyzny odbywały się zapewne pod kpocem Kraka,i na wzgórzu Lassoty, a także k. Wendy.Z nich zapewne powstała póżniejsza Rękawka.
[Zpoj. trzyzny -wiąże się zapewne Trzeba, treba czyli ofiara ,patrz np. Trzebnica, Trzebiatów,jako prawdopodobne. miejsca kultu].
----------------------------------------------------------------
Trzyzna i Treba, uważana dzis po prostu za zwykłą ofiarę, nie koniecznie związaną z wielkim rytuałem ale religijna praktyką codzienną
Rękawka i Lassota, oba słowa pozostałe w języku polskim świadcza o związkach Słowian Bałkańskich z nami.Nic dziwnego, bo oddzielili się od nas prawdopodobnie w szóstym wieku wyruszając na południe[chorwaci, macedończycy, serbowie i czarnogórcy zapewne troche wcześniej] Na zachód mniej więcej w tym samym czasie wyruszyli łuzyczanie, kolejny szczep mający korzenie w południowej polsce. o ile emigracja chorwacka wyszła z okolic Kęt, Wadowic, i Myslenic, o tyle identyfikacja miejsca z którego wyszli łużyczanie jest nieznana.

.Dobrze by było zapytac o przyczyne takiej imigracji, czy był nia brak zywności, nadmiar ludzi, brak miejsca, sporą role mogło odgrywać tu 'ściesnienie spowodowane ucieczką i emigracją ludów słowiańskich, nie tylko prapolskich ale i przodków dzisiejszych "morawian", "czechów" i "słowaków."

A jak zatem umiejscowić mieszkańców Dolnego Sląska, nalezy przyjąc ze stanowili grupe posrednią pomiędzy "chorwatami" zamieszkującymi dzisiejszą Małopolske i Górny Sląsk, a ich krewniakami z Luzyc, byliby zatem również "chorwatami"

7.Kopce polskie

66.
Kopiec Wendy i Kraka.

Wiele razy pisałem już o kopcach ,ale spróbuję wrócić do nich jeszcze raz. Przede wszystkim nie tylko Wandy i Kraka ,bo kopców było więcej. Z tych większych i ważniejszych był jeszcze trzeci duży kopiec przy ulicy Pochorążych,w okolicach stadionu Wawel ale został niestety zniszczony.Czy były jakieś inne? Może kopiec Kośściuszki usypano na miejscu starego istniejącego już przed nim ale mniejszego.[Oczywiście dodać należy cały zespół kopców usytuowanych wokół kopca Kraka , co pokazują stare mapy . Było to największe nasze nekropolium królów i xsiążąt państwa Wiślan . Obok niego odkryto i drugie . Mianowicie w Kazimierzy Wielkiej z okresu jeszcze starego państwa .Średnie państwo Wiślan nie daje nam takiej ilości kopców , ani innej formy grobów xsiążęcych i królewskich, za wyjątkiem jednego, i mam tu na myśli oczywiście kopiec Wenedy - ale o tym niżej .]
Na początku odrobina systematyki, oprócz nich oobok kopca Kraka było wiele mniejszych na co wskazywać mogą stare mapy sporządzone przez szwedów .Legenda mówi, że zostały usypane na pamiątke naszych wielkich królów --Kraka założyciela mista i być może całej panującej dynastii,oraz jego córki Wendy [Wenedy].O swojej hipotezie mówiącej że imię Krak -[Chrwat?/]było tytułem xsiążęcym.lub królewskim, a Wenda i Weneda ,znaczyło tyle co księżna ,lub księżniczka pisałem już wcześniej.Byłyby to zatem dwie najstarsze nasze metropolie W kopcach obok spoczywali przedstawiciele dynastii trochę mniej znani, o których legenda nie mówi, lub pamięć o nich zaginęła ..Ale jest pewien problem :
1.Jeśli miasto powstało [najpóżniej.] około pierwszego 1,wieku naszej .ery. i w tych czasach usypano kopce to pozostają nam dwie możliwośći , dynastia xsiężnej Wen[e]dy i króla Kraka przetrwała od około 1 w. n.e. aż do 10000, czyli aż tysiąc lat ,a państwo w swoim środkowym okresie histori , a nawet, dokładniej pod jego koniec, bo potem będzie już okres przejściowy spowodowany kryzysem ,pod wpływem inwazji dzikich ludów na środkową i wschodnią Europę, czyli Awarów i Hunów, musialo cofnąć się na obrzerze p. Wiślan aż po pasmo gór Swiętokrzyskich.Być może przesunęło się prrzejścćiowo za góry obejmując jedynie obszary powiatu Radomskiego [dzisiejszego] i woj. Lubelskiego[Chodlik] może jeszcze z Sandomierzem w którym przypomnijmy mieścił się 'Krakówek'[ ], a w nim hm, kopiec.Póżniej gdy Hunowie i Awarowie osłasbli, zostali zepchnięci na południe za Karpaty, a Wiślanie-Chorwaci wrócili na swoje terytoria.To tylko oczywiście hipoteza , bo inne fakty temu przeczą , na przykład kroniki które mówią o ciągłych walkach w lasach karpackich [chorwackich], i szczęku oręża , również nazwy , a szczególnie Racibórz czyli po prostu Wojenny Bór [Wojenny Las] , bo rać to po naszemu dawniej znaczyło wojne .Niemniej kultura musiała podupaść a gospodarka przejść okres zastoju i regresu jeśli używanie monet i -obiegu pieniężnego jako srodka wymiany towarów i usłóg,zostało zarzucone,może nawet na kilkaset lat.Może nie było tak żle ,pieniądz był w obiegu cały czas, a płacidła czyli 'siekierki' [toporki] były drugą walutą, a może też zabezpieczeniem, choć tych pieniędzy jakoś w ziemi nie znajdujemy na jakąś większą skalę . .Mieszkańcy Krety i Myken używali w obiegu obok siebie aż czterech systemów wymiany ; główki wołu, srebrnyche płyteki, 'płlacideła', i sztabeki złota .Choć może sztabki złota były królewskim skarbem, a siekierki-płacida rodzajem zabezpieczenia,albo po prostu magazynem żelaza do wyrobów mieczy [sic!]
Sam pieniądz w obiegu krążył ,ale było go mniej.W roku 1964 odkryty został u stóp kopca w Mogile grób z około pierwszego 1wieku. naszej .ery.Według wstępnych badań osoba spoczywająca w nim miała sporo ozdób i przedmiotów spoza naszego obszaru kulturowego.Ale jaki to argument.Wyobrażmy sobie że w dzisiejszej warstwie kulturowej,odkrywają archeolodzy jakieś współczesne nam przedmioty i co widzą .Niemieckie opakowania,i towary,włoskie buty, azjatycką elektronię,do jakich wniosków mogą dojść?/Cóż za argumenty?/ Również wtedy obecnoć przedmiotóów 'zagranicznych' nie świadczyła o niczym.Nasi przodkowie specjalizowali się w hutnictwie, byli producentami żelaza może jeszcze ołowiu i srebra.Sprzedawali je ,a w zamian kupowali potrzebne towary i surowce.Tylko tyle i aż tyle .Prawdopodobieństwo że zmarłego dostojnika pochowano[xsięcia?/ króla?/],w otoczeniu najlepszych towarów ,i ozdób z całego dostępnego dla nich świata wydaje się oczywiste. Wszystko co najlepsze.J nazwa Mogiła sama mówi za siebie .Jaka jest inna teza, że kopce zostały dosypane,wzglęnie osuwały się i malały.Nikt nie przeprowadził badania i pomiarów kopców,i o ile centymetrów rocznie ich wielkość się obniża . u
J Jjeszcze jedno .Szlak orlich gniazd.O ile państwo Wiślan zamieszkiwała ludność słowiańska przemieszana z Celtami ,i Scytami, a także z Sarmatami[?/], i jak chcą niektórzy z Frygijczykami ?/.To na południu daję się zauważyć jakieś związki przynajmniej z językiem celtów .Może nazwy nadawane z zewnątrz zadomowiły się i przyjęły,tak jak my teraz przyjmujemy obce dla nas słowa , głównie z zachodu, i chodzimy do szopów, i na dyskotekę.W kazdym razie przyjęliśmy ich słowa do naszego języka , o czym świadczą nazwy miast i miejsc jak np, Tyniec, Rabsztyn, Czorsztyn, ...A może po prostu nie mieliśmy nazwy własnej na okeślenie warownego grodziska , lub zamku/.
Kopców, i kurhanów jest o wiele więcej na naszych ziemiach , nie tylko na terenie państwa Wiślan. Ich obecność może wiązać się zresztą z alternatywną cywilizacją i kulturą ,jaką budowały ludy północnej i środkowej Europy.Przede wszystkim celtowie ale nie tylko .Wśród nich byli równiez słowianie i inne ludy.Centrum tej dziwnej i mało zbadanej cywilizacji znajdowało się na wyspach brytyjskich i na północy Francji.U nas niedawno odkryte znaleziska na południe od Krakowa, między Stradowem, Wiślicą,a Kazimierzą Wielką.Była by to nasza Arjana Wedza?/Kraj z którego wyszły nie tylko słowianie, ale i inne ludy indoeuropejskie.Przemierzające ogromne obszary aż do Azji centralnej i do Chin na koniach i na swoich rydwanach i zakładając starożytne państwa i cywilizację, jak Jnowie [Chiny],i Arjowiee[Jndie],a także st. Persje, Medie, i kraj hetytów.Póżniej zostały częściowo zepchnięte przez inwazję Hunów ze stepów środkowej. azji.
Więc była by to wspólna Alternatywna cywilizacja ludów środkowej i północnej europy?/Wobec tej południowej[Eg.Gr.Rzym.],ale może trochę podobna do Etruskiej?
A my byliśmy tu zawsze to jest. co najmniej od 4,5 tys. lat, Kazimierza Wielka, Jgołomia ,Mogiła ,a potem Stradów, Sandomierz,i Wiślica.
Co było za Dunajem i Łabą okryte jest mgłą tajemnicy.
Co do innych możliwych funkcji kopców to wielu badaczy uważa że mogły pełnić funkcję o charakterze religijnym .Być swojego rodzaju centrum, miejscem gdzie okoliczna ludność spotykała się, odbywała zgromadzenia i wiece.A także uroczystości o charakterze religijnym.Na ile nasze pra słowiańskie kulty przypominały inne religie przed chrześcijańskie trudno powiedzieć.Jest dosyć prawdopodobne że Długosz jak i inni 'przekładali 'swoją wiedzę wyniesioną z religi rzymian, greków, a nawet plemion germańskich na religię prapolaków.Tworzyli więc niejako boga łowów,pogody,.Nie mniej zwodniczy, choc bardziej prawdopodobny, bywa również jego krytyk, -Bruckner .Wszystko jednak wskazuję że religia prapolaków miała formę monoteizmu, i wyznawała wiarę w jednego 'niewidzialnego boga nazywając go Świętowitem ,czyli Świętym Panem , albo Świętym Władcą, lub też Panem Świętego Prawa ..
Prapolacy [ prawdopodobnie] nie budowali świątyń,chyba że pod wpływem zachodniej Europy i chrześcijaństwa, takie świątynie powstały na wyspie Rugii, na Wolinie ,a także w Kołobrzegu Radgoszczy i Trzebiatowie
----------------------------------------------------------
*sztaby żelaza znalezione na kanoniczej 13, mogły być po prostu magazynem, lub swojego rodzaju pradawną hurtownią

zostali częściowo zepchnięci, czy cęść z nich zatem, nie powróciła do europy ?

8.Igołomia

JGOŁOMIA - Miejsce łamania jarzma .Bo tak tą nazwę należy tłumaczyć .Wielu sądzi, że była centrum oporu przeciw okupacji Awarów i Hunów w tej części europy . Miejscem azylu i schronienia . Xsięstwem zbuntowanych i wolnych ludzi którzy nie chcieli poddać się niewoli .Przybywali tam uciekinierzy z czech , moraw , i słowacji ,Celtowie , Tracy .Może xsiąże albo król Wiślan wyznaczył to miejsce . Inna teoria znowu mówi o tym miejscu jako o miejscu azylu, miru . w ogóle gdzie każdy czlowiek niewolnik, lub w jakis sposób zależny docierając do niego uzyskiwał w nim wolność i nietykalność , jak na terenach dawnych świątyń . Osobiście uważam, że nazwa pochodzi raczej od siły oporu i determinacji w walce z Awarami i Hunami , bo życie pod okupacją awarską nie było wcale łatwe i przyjemne

9.KAZIMIERZA WIELKA

KAZIMIERZA WIELKA 96.Na ziemiach pónocnej, ale też i środkowej Europy rozwinęła się inna od południowej cywilizacja . Rozwijała się już od 10ciu, albo nawet 12-tysięcy lat. Jej centrum stanowiły wyspy brytyjskie i pónocna Francja . Ale ciągnęła sie też dalej poprzez obszary Polski południowej i środkowej,małopolskę i śląsk , przez czechy , morawę a także obrzerza litwy, łotwy , i estoni [ głównie na obszarach nadmorskich]. Dalej w jakimś stopniu na wschód , ukrainę, rosję aż po gruzję, armenię [?/], i Iran.Swiadczą o niej znaleziska i jej pozostałości w okolicach Kazimierzy Wielkiej i Stoncheńdz..We wczesnym średniowieczu wiele jej elementów weszło w skład nowożytniej kultury europejskiej.[ patrz Bedo]
Obok Celtów, przodków dzisiejszych Irlandczyków, Szkotów ,i Walijczyków w dużym stopniu obejmowało Bretonów i mieszkańców Normandi , rozciagała się też dalej na ziemie dzisiejszych . Słowian ;polski, czech.i moraw, ukrainy, i dalej na wsćhód.. Być może miała również związki ze starymi ludami południowej europy zanim nie zostali wchłonięci przez cywilizację . grecko-rzymską.Czy sercem tej prastarej kultury była owa mityvczna Ariana Wedza ?;/- Kraina położona pomiędzy Krakowem, Kazimierzą Wielką, Stradowem i Wiślica , A opierająca się mmoże o stoki gór świętokrzyskich, Sandomierz i Chodlik, a /.na południu Spisz,i ziemię gołęszyców, i na północy aż po Brześć.Czyli dawne państwo Wiślan.[Może też rozciągała się dalej na czechy i morawy]

10.STARE PAŃSTWO WIŚLAN

/.My to nazywamy dzisiaj starym państwem Wiślan .
To prapaństwo Wiślan mieszczące swoje centrum w okolicy Kazimierzy Wielkiej , a przynajmniej tam były jej nekropolie, groby królów, i być może najważniejsze miejsca kultu . Również tam mogła być ich stolica , stolica starego państwa, chociaż to tylko hipoteza . Póżniej nekropolie państwa Wiślan będą wraz z zapewne zmianą centrum kultury i zarządzania zmieniały swoje położenie .Po przemieszczeniu się środka ciężkości średniego państwa w okolice dzisiejszej Mogily , czyli kopca Wendy -Wenedy, a więc grodu Wendy, tam również i były najważniejsze nekropolje . Takim pomnikiem Wendy jest wlaśnie kopiec usypany na jej cześć .Średnie państwo rozwijało się całkiem nieżle, i jak utrzymują niektorzy* mialo nawet, i wybijalo wlasną monetę .Ta mięszanina Słowian, Celtow i może Sarmatów, rozwijać się musiala całkiem nieżle aż do czasów expansji wschodnich ludów Hunów i Awarów, kiedy to obrot pieniężny, a może tylko samo bicie monety zostalo raczej zarzucone . Okes przejściowy pomiędzy średnim a nowym państwem to lata 400- 600 . I nie jest pewnym wcale, że Wiślanie zostali zepchnięci aż po pasmo gor świętokrzyskich . Nazwy mogą temu przeczyć , na przykład Racibórz -czyli po prostu Wojenny Las [Wojenny Bór ], który był obok Sasanki -Asanki jednym z ważniejszych grodów czołowych Wiślan na póółudniu , tak jak Chodlik i Brześć na północy . Po roku 600' centrum zarządzania i kultury przenosi się w oklice starego podgórza , kopca Kraka i wzgorza Lassoty. Tam też mieszczą sie
11.GROBY KRÓLÓW I XSIĄŻAT WIŚLAN
co pokazują stare mapy . Jest to czas nowego państwa , które będzie trwalo aż do dynastycznego zwiążku Bolesława z Enmildą córką Dobromira .A w okres historyczny wejdzie już na arenę dziejów Wawel .
W nowym państwie zapomniala zostala sztuka wybijana monety , a jak było w starym, tego nie wiemy . Może odkrycia dużo wiedzy ze sobą przyniosą . Co do imienia Wenda to oznaczlo ono po prostu xsiężne lub krolową [Wenedow ], tak samo jak Krak , wcześniej prawdopodobnie Chrwat ,był imieniem panującego k®óla [xsięcia]wiślan. Czy była to jedna dynastja ? Osobiście wątpie . Założyć należy że istniala ciągłość dynastii od czasow średniego państwa ,co symbolicznie spinają dwa kopce Kraka i Wendy[Wenedy ].
A xsiąż e na Wiślech ? Czy nie był przypadkiem xsięciem malego xsięstwa , z Wislicy pod Skoczowem, jakich mogło pojawić się sporo po latach 400-600 . Stamtąd mogl niepokoić morawian , a i oni mogli go latwo pochwycić i uprowadzić . Było przeciez niedaleko .

12.O KOPCACH

O KOPCACH.cd. 99.Druidzi wiele lat poświęcali na studiowanie świata, i ,ruchu gwiazd., Obserwowali zapewne i studiowali prawa przyrody.Tej filozofi natury.,Prawa i prawidłowości zacchodzące w świecie. Też i tym mniej widzialnym,a bardziej subtelnym, mówiącym o człowieku, i relacjach zachodzących między ludzmi. Być możeteż o prawach ekonomi i niemniej trudnej sztuce uprawiania polityki , o religi już nie wspominając . Co nas zbliżało do celtów , przynajmniej polaków , jeśli nie słowian w ogóle, to niechęć do kłamstwa i zdrady, a więc wierność , otwartość i uczciwość.Tą zawadiacką ,i pełną fantazji postawę wobec życia , nieustraszoność i pewność siebie w każdej sytuacji, ten przysłowiowy lwi pazur, fantazję i brak, nieobecność strachu
.Tacy byliśmy, a przynajmniej taka była nasza szlachta. Bardzo ciekawe jest to, że celtyccy kapłani w świętych dąbrowach odbywali raz do roku turnieje i dysputy.Czy na naszym kopcu Kraka odbywały się turnieje filozoficzne i dysputy pod świętym dębem, który rósł na szczycie kopca- sanktuarium?
Bardzo możliwe.

13.HERB.

HERB.100.Wiadomo, że wszyscy wywodzimy się od Kraka i Wendy[Wenedy], jak śpiewał kiedyś poeta,i od świętej Jadwigi, Piasta,Lecha, i Władysława Jagiełły.W jednym zdaniu od Orła i od Pogoni . Ale niektórzy z nas mieli potrzebę wyodrębnienia się i podkreślenia własnej tożsamości. Potrzebowali tego. Herby wykształciły się z dawnych znaków własności . Kiedy? Zapewne już w czasach ;wspólnoty praindoeuropejskiej . Znaczono własność za pomocą znaków dziedziczonych po przodkach.Znaczono nimi terytorium, zwierzęta, być może również rzeczy osobiste. Również plemiona i grupy plemion miały swoje znaki rodowe, godła i totemy .Takim znakiem-totemem, był dla nas Polaków przede wszystkim Orzeł [biały] .Również Rugijskie stadnice[stanice] nosiły godło Orła co może wskazywać na Orła jako wspólny znak totemowy wszystkich lechitów, a przynajmniej główny, obok którego mogli używac także znaków regionalnych.Bo przeciez używaliśmy także innych orłów i znaków-symboli, , na przykład.; czarnych orłów [które nie są obcym importem].
---------------------------------------
Szczególnie Śląsk zasłynął z wielkiej różnorodnośći orłów .A nasze miasta przynoszą ich wielką różnorodność , mamy orły żołte, i czerwonę. Zagadkowe Gryfy pomorskie są innym budzącym ciekawosc znakiem plemiennym. ....

14.Ciosna graniczne

.warto również choć wspomnieć o ciosnach granicznych.Takie ciosna stawiał Bolesław Chrobry ,wbijając słupy graniczne na Odrze .Ciosna były oznaka graniczną terytoriów.Jak wiemy jedną z trzech cech wyróżniających strukture państwa, czy niezaleznej społecznosci wogóle są jego granice, terytorium którego granice są kresesm i oczywiście ludność zamieszkująca ten obszar.Najważniejszym czynnikiem wyrażniającym suwerenną społeczność
pozostaje jak zwykle prawo obowiązujące na tym terytorium.Kazda więc suwerenna społeczność jest wspólnotą nomokratyczną.Musi także swoją niezaleznosc obronić bo inaczej niezależną będzie tylko z nazwy.Takie dawne prawokracje jak ta Wolinska, Rugijska albo nawet Islandzka, wielką wagę przywiązywały nie tylko do jednego systemu prawnego , prostego i jasnego, i jednego obyczaju , ale także jednego systemu religii z której to zwykle wywodzono prawo.Wyznawanie innej religi nie było zabronione , o ile ta religia nie była w sprzecznosci z panującym prawem i obyczajem, niemniej rytuał religijny odprawiano w domach a nie w miejscach publicznych.Na wyspie Wolin mieszkali także grecy, wikingowie, a może i niemcy, ale swoje religie wyznawali w domach.

15.CELTOWIE a STAROPOLACY .

Celtowie a Staropolacy.101. Ciekawą informację podaje pan Jerzy Gąssowski w Mitologi Celtów .Otóż uważa on,że wymiana pięniężna za pomocą monet odbywała się u Celtów jedynie w przy większych rozliczeniach, i w obrocie zewnętrznym .Natomiast w obrocie wewnętrznym , jako pieniądza używano .zelaznych sztabek [;toporków;]?/,jak w grodzie Kraka.Opisy Celtów i ich obyczajów w Geografii Strabona, i w Bibliotece Diodora Sycylijczyka, a także Komentarzach Cezara, dają nam obraz społeczeństwa podobnego bardzo do starych Polaków ,a szczególnie do naszej szlachty, choć na pewno nie tak okrutnego jak Celtowie .Są skłonni do walki i rozmiłowani w wojnie , lubią prawo, a w obyczajach są szlachetni. O silnym poczuciu rodzinnych więzi prawodastwo celtyckie uwzględnia więzi krwi aż do 17-ego pokolenia . Jednym co nas wyróżniało od Celtów, to większa zdolnośćć do porozumienia i kompromisu.Natomiast swoją zapolczywością i kłótliwością Celtów musieli przypominać Wieleci.Dziwne, ze ci Wieleci już po przyjęciu języka niemieckiego i wielkopolskich cech gospodarnosci zdołali narzucić swój model kulturowy Niemcom.

16.SZKOŁY WRÓŻÓW .

Szkoły wróżów . W szkołach wróżów, a także i póżniej, po ukończeniu szkoły nauka trwała długo, nieraz ponad 20 lat .A po turniejach filozoficznych jakie odbywały się w świętych dąbrowach, pod świętym dębem,jakie odbywały się prawdopodobnie i u nas pod świętym dębem na kopcu Kraka, a także pewnie na kopcu Wendy [Wenedy], a być może i w innych pradawnych sanktuariach, np., na Krakówku pod Sandomierzem który dziś jest jego dzielnicą . Wiemy że również i u Basków ,w świętych gajach pod dębem odbywały się debaty ,w tym polityczne .Po przegranej wracał adept do studiów i medytacji nieraz i na 7 lat . U nas zachowało się niewiele informacji i przekazów historycznych na ten temat .Poza instytucją guślarza-gęślarza ,który często śpiewając, albo towarzysząc sobie na gęślach opowiadał stare mity ,mówił o przeszłośći i zamierzchłych czasach, o dawnych bohaterach, i wielkich przodkach, o królach ,a także przepowiadał przyszłość i wróżył . Prawdopodobnie był też znawcą i głosicielem praw , arbitrem przy rozstrzyganiu sporów .Te urzędy bardów ,wieszczów i druidów były według niektórych powszechne wśród ludów indoeuropejskich, które kiedyś zamieszkiwały ogromne przestrzenie ,całej azji centralnej aż po Chiny, przemieżając wielkie obszary na swych koniach i grożnych rydwanach budzac strach i podziw wśród sąsiadów . Spotykaliśmy te urzędy u naszych kuzynów - Medów, Persów , Inów , i Ariów . A także zapewne u Hetytów i u Traków . Na Prowansji przetrwały zreszta do czasów nowożytnych wnosząc wielki wkład w poezję ,literaturę i muzykę , a także obyczaj i sposób życia . Samo znaczenie pojęcia druid -druwid wywodzi się zapewne z prasanskrytu, tego naszego pra języka i oznacza ; vid, uid , wed,- wiedzieć , widzieć [w polskim wiedza , widzenie ],vid ; widzieć .poznać. J dra --ciągnąć , kontynuować, [ bo z tybetańskim dra , drala ,bym tego pojęcia nie wiązał]. Czyli byli by to ci, którzy przekazują wiedze,utrzymują ją, zachowują,i przekazują w lini sukcesji .Artyści, lekarze , i kowale [Gąssowski] nalezeli do warstwy kapłańskiej.Zrzeszenia kapłańskie zorganizowane według dawnych reguł...strzegące reguł moralnych , trudniące się nauczaniem i wychowaniem młodziezy,
; czytamy u Gąssowskiego[str 124], o zakonach druidów .
Czy na wzgórzu Lassoty, albo w jego okolicach był też taki zakon -uniwersytet prapolskich druidów -gęślarzy ? .Bardzo prawdopodobne.
W szkołach druidów - młodzież uczyła się o nieśmiertelnośći duszy ludzkiej, i reinkarnacji ;by rozbudzić odwagę i poskromić strach przed śmiercią ;[tamże],zupełnie podobnie jak u greckich orfików i naszych kuzynów Traków .
------------------------------------------------------

czy w związku z tym mozna wysnuc teze jakoby prapolacy wyznawali doktrynę o reinkarnacji duszy ludzkiej? Jest to mozliwe, nie ma jednak żadnych informacji, które mogłyby to potwierdzić.

17.GOPLANIE i POLANIE .

GOPLANIE i
POLANIE I LĘDZIANIE.102.

Goplanie tajemnicze plemię , z nad jeziora Gopła .Zajmowali przez jakiś czas Gniezno które być może okupowali, albo raczej prędzej było ich własnośćią i dawną stolicą,dopóki nie zostało im odebrane przez polan , z pomocą obcych [?/], niemców[?/], którym 'płacili trybut aż do rzeki Warty'.Póżniejsi zdobywcy i zwycięzcy, jak to w histori bywa dorobili im jako przegranemu ludowi gębe i wąsy.Jch król miał być oczywiśćie zły i podły,a prawa i zasady według. jJakich żyli niewiele warte .Sam ;zły;Popiel -Pumpiel, jako kare za swoje grzechy został według legendy zjedzony w wieży przez myszy. A jaki dla nas wniosek z tej opowieści? /nie przegrywać . nie przegrywać , bo biada pokonanym. Co ja mówie chańba pokonanym,, a historia jak i potomni, mści się na nich okrutnie .
-----------------------------------------------------------------

18.ZAODRZE . .

Nie wspominałem jeszcze o naszych najdawniejzych sąsiadach żyjących na Zaodrzu .Przede wszystkim były to trzy duże spokrewnone ze sobą , grupy plemion z lechickiej grupy językowej . Mieszkający na Zaodrzu przytuleni do Odry Wieleci i dalej za nimi Obodrzyce, i Drzewianie .Pomimo niemal identycznego języka wyróżniały je* od nas dwie zasadnicze rzeczy .Pierwszą z nich była odmienność religijna . Inaczej niż Wiślanie i Polanie , Wieleci trwali uporczywie , przy swoich lokalnych kultach , przeksztacając je pod wpływem innych religi .Bóstwa mające być ;emanacjami ; naczelnego Boga, czyli Świetowita - Pana Świętego Prawa . Boga, który był żródłem wszelkich praw i wszelkiego dobra . Bogactwa i Bohaterstwa . Jego aspekty , zaczęły zyskiwać cechy antropomorficzne , i cechy odrębnych ,osobowych bóstw , np. Jarowita, i Trygłlawa ,które nie były już lokalną odmianą głównego Boga , specyficzną dla danego plemienia .Rozwój grup plemiennych Wieleckich, Obodrzyckich, i Drzewiańskich, a i też Pomorskich, przebiegał odmiennie , pod wpływem cywilizacji zachodniej od plemion Wiślan, Polan i Łużyczan . Wykorzystywali oni nowe struktury do zachowania starej religi i nieależnośći plemiennej ,Związek polityczny Wieletów i Związek Obodrzycki . Natomiast Wiślanie i Polanie a także w jakimś stopniu Łużyczanie , wykorzystywali nowe struktury , do zachowania starych wartoścći , starych ;treścći ;, to jest tego co wartoścćiowe i pozytywne w dawnej kulturze,nie dbają c zbytnio o zewnętrzną nazwę i formę ale zachowując istotę [chrześćijaństwo, nie mówiąc już o pogłebieniu zrozumienia świata ], albo też rezygnując z silnej niezależnoścci plemiennej,ażeby utyrzymać niezależność w ramach większej wspólnoty państwowej .Obok Związku Politycznego Wieletów , dużą i silną organizację plemienną stworzyli Obodrzyci , tak zwany. Związek Obodrzycki, lub Xsięstwo Obodrzyckie .Zanim Wieleci podobnie jak Obodrzyci przejęli język nimiecki , tworzyli wiele grup , a więc w ich skład wchodzili Czerepianie, Doleniacy i Wkrzanie ,a część z nich należała póżniej do xsięstwa Pomorza Zachodniego , i wcześsniej wraz z "pomorcami" do republiki kupieckiej na wyspie Rugi : Stargard, Zwierzyn, i Llubeka to miasta Obodrytów .
Ale co ich jeszcze wyróżniało , oprócz niechęci do nowej religi , i nadmiernego poczucia własnej odrębnoścći, które to przyczyniło się do ich póżniejszej klęski , kulturowej , ale i ekonomicznej .

19.Lutycy czyli wilcy

LTUCY CZYLI WILCY . Drugim a włascćiwie już trzecim powodem był brak mocno wyodrębnionej własnoścći ziemi , tego co różniło nas od sąsiadów .Istnieją przypuszczenia i domysły, że istniała u nich jakbyśmy to dziś powiedzieli państwowa własność środków produkcji , czyli że cała ziemia należała do rządzącego nimi przywódcy .Formalnie własność całego rodu , w praktyce należała do władcy .Po podboju tych ziem przez niemcy zaczęli osiedlać się na nich niemieccy rycerze , którzy otrzymywali te ziemie jako formę lenna od władców .A sami słowianie schodzili na margines ,lub przechodzili na służbę książząt ,wtedy też przejmowali język i kulturę niemiecką. Po nich przychodziła kolej na innych. Łużyczanie [Sorben], chociaż sami nie stworzyli własnego państwa , opierali się do dziś jezykowi i kulturze niemieckiej, i pozostali przy własnych obyczajach i języku . A przynajmniej ich część .Być może pomogła im w tym podobna jak i u polaków indywidualna forma dziedziczonej własnośći , szczególnie własnośći ziemi . ale należało by to dokładniej sprawdzićc .